Monitoring domek wolnosci

Published on Listopad 18th, 2017 | by artur

0

Mój dom murem podzielony

„Marzy nam się miasto zamieszkałe przez samych swoich, ludzi sytych i bogatych (…). Próbą takiego zabezpieczenia się jest schronienie się w osiedlach za bramą, dające złudzenie bezpieczeństwa i ochrony przed wrogim otoczeniem. Powstają zatem nowe miejskie społeczności, których głównym, jeżeli nie jedynym, spoiwem jest strach”[1].

 

Grodzenie poszczególnych budynków czy całych osiedli ma być lekarstwem na wiele problemów. Płot ma rozwiązać problem z parkowaniem, kradzieżami, roznosicielami ulotek, mazaniem po ścianach, czy wreszcie obcymi, którzy chodzą po „naszych” chodnikach i siedzą na „naszych” ławkach. Czy rozwiązuje?

 

Statystyki policji mówią dość jasno, że mieszkania na grodzonych osiedlach są okradane równie często jak te na niegrodzonych. Przejście przez płot dla złodzieja jest wprawdzie (niewielkim) problem ale z drugiej strony złodziej zakłada, że osoby mieszkające „za płotem” są zamożniejsze więc łupy będą większe.  Jak twierdzi prof. Bohdan Jałowiecki, socjolog miasta, zatwardziały krytyk grodzonych osiedli „Płot to iluzja bezpieczeństwa. Grodzone osiedle nie poprawi bezpieczeństwa. Przeciwnie, bo kojarzy się zamożnymi mieszkańcami”

 

Płot dość skutecznie rozwiązuje problem parkowania przy budynku jednak przenosi problem nieco dalej. Grodzone osiedla są zazwyczaj oblężony przez dziesiątki czy nawet setki samochodów. Zaparkowane samochody blokują chodniki, rozjeżdżają trawniki, często ograniczają dostęp do sklepów, przystanków. Rozwiązanie tego problemu stwarza powstanie jeszcze większego tuż obok.

 

Ogrodzeniom bardzo często towarzyszą kamery. Ma to poprawić nasze bezpieczeństwo. Jednak wiele badań stwierdza, że kamery sprawdzają się najlepiej na podziemnych parkingach. W pozostałych miejscach nie działają.

 

„Ogrodzenia często idą w parze z kamerami („Osiedle grodzone i monitorowane” – ten zwrot jak mantra powtarzają prawie wszyscy deweloperzy). – Komfort życia i bezpieczeństwo nie zależą od budowy płotu i montażu kamer, a od więzi społecznych, lepszego oświetlenia ulic. Z badań naukowych wynika, że kamery sprawdzają się w podziemnych parkingach. W pozostałych miejscach nie są skuteczne” – przekonuje Wojciech Klicki z fundacji Panoptykon, która zajmuje się ochroną prywatności.

 

Bezpieczeństwo można budować poprzez odpowiedni projekt budynku, który niekoniecznie będzie odizolowany od reszty świata. Okazuje się, że pozytywny wpływ ma np. odpowiednio zaaranżowana przestrzeń wspólna z zielenią, ławkami i małą architekturą, która sprzyja integracji mieszkańców. Najlepszym strażnikiem będzie nasz własny sąsiad.

 

Jedynie w sferze marzeń pozostaje sensowna i racjonalna polityka zapobiegająca przestępstwom. O wiele łatwiej jest instalować nowe kamery i budować więzienia. Nadzór nad potencjalnymi sprawcami (monitoring, kuratorzy) bądź ich izolacja (więzienia, zakłady poprawcze).

 

Najskuteczniejsza strategia ograniczania przestępczości polega na wdrażaniu działań profilaktycznych w grupach zagrożonych wykluczeniem społecznym, czyli w środowiskach, z których potencjalnie mogą w przyszłości rekrutować się osoby popełniające czyny zabronione. Przy tym podejściu kluczowe jest współdziałanie osób pomagających ze wspieranymi w celu wspólnego rozwiązania problemów dotykających osobę objętą wsparciem[2]. Wyniki badań pokazują, że prewencja kryminalna ma bardzo wysoką skuteczność, o ile towarzyszą im środki, mające na celu redukcję nierówności dochodów oraz promowanie spójności społecznej (social cohesion).

[1] Jałowiecki B. Fragmentacja i prywatyzacja przestrzeni

[2] Wójcik D., Problematyka wczesnego zapobiegania przestępczości nieletnich

 


About the Author



Comments are closed.

Back to Top ↑