Społeczeństwo 17757387_1155069177936562_643765290012711328_n

Published on Maj 21st, 2017 | by artur

0

Za wolność Naszą i Waszą

Polacy bardzo chętnie odwołują się do historii aby udowodnić swoje umiłowanie do wolności. Taka postawa jest szczególnie wśród młodzieży i dwudziestolatków. Jest podkreślane, że Polacy od wieków walczyli o wolność. Częste są odwołania do wolności religijnej jaka panowała w Polsce, czy postępowych swobód zawartych w konstytucji z 3 maja. W jaki sposób te mity i deklaracje przekładają się na rzeczywistość?

Instytut Spraw Publicznych opublikował interesujący sondaż przeprowadzony na początku 2017 wśród młodzieży z Polski, Czech, Słowacji, Węgier, Austrii i Niemiec. Znaczna część pytań dotyczy wolności oraz akceptacji dla innych (w niniejszym opracowaniu nie zajmujemy się pytaniami dotyczącymi np. Unii Europejskiej). Dzięki zadaniu takich samych pytań w różnych krajach można porównać poglądy młodych osób. Czy rzeczywiście młodzi ludzie cenią sobie wolność? Czy są w stanie poświęcać się w imię wolności innych? A może jednak łatwo sprzedadzą swoją wolność w zamian za iluzję bezpieczeństwa?

Czego się obawiamy?

Podczas gdy Polacy, Czesi, Austriacy i Niemcy najczęściej uznają za największy problem terroryzm (odpowiednio: 83%, 77%, 68% i 64%), to Węgrzy i Słowacy wskazują na napływ uchodźców i migrantów (77% i 76%), przy czym ci ostatni na równi ze wskazywaniem na bezrobocie i niestabilność ekonomiczną.

Stosunkowo najrzadziej za problem ogół badanych uznaje politykę zagraniczną prezydenta Rosji Władimira Putina (37%) i przyznawanie służbom bezpieczeństwa coraz większych kompetencji (37%). I tu jednak występują różnice.

Politykę rosyjskiego prezydenta stosunkowo częściej jako ważny problem widzą młodzi Polacy (53%) i – choć w mniejszym zakresie – Niemcy (39%), a zdecydowanie rzadziej Słowacy (28%) i Węgrzy (29%).

Islamski terroryzm i napływ uchodźców oraz migrantów za bardzo poważny lub poważny problem uznaje zdecydowana większość młodych Polaków (83% i 79%).

Na kolejnym miejscu znajdują się kwestie społeczne i ekonomiczne: bezrobocie, niepewność zatrudnienia, niestabilność gospodarcza, niski przyrost demograficzny i trudności ze sfinansowaniem systemu emerytalnego (po 62%).

Stosunkowo najrzadziej – przez mniej niż połowę badanych – jako problemy są wymieniane wzrastający nacjonalizm i ksenofobia wśród społeczeństw Europy oraz przyznawanie służbom bezpieczeństwa coraz większych kompetencji.

Obawy młodych Polaków w znacznym stopniu wynikają z przekazu mediów i polityków. Na pierwszym miejscu jest islamski terroryzm, który nie dotknął Polski i w rzeczywistości w niewielkim stopniu dotyka Europę Zachodnią (liczba osób która zginęła w wyniku działań terrorystycznych stanowi około 1 promila liczby osób, które giną w wypadkach drogowych). Nie uświadamia sobie też faktu, że uchodźcy uciekają przed terroryzmem, a żaden uchodźca z Syrii nie został terrorystą.

O ich stosunku do wolności najlepiej świadczy bagatelizowanie rosnących uprawnień służb specjalnych oraz brunatna fala nacjonalizmu i rasizmu czyli to co się dzieje tu i teraz.

Imigracja przynosi korzyści? Tylko jedna czwarta Polaków tak sądzi

Zdecydowanie większe zróżnicowanie odpowiedzi między młodymi ludźmi z sześciu badanych państw występuje w ocenach dotyczących pozytywnego znaczenia imigracji dla swojego kraju.

Najczęściej pozytywy widzą Niemcy (42%) i Austriacy (32%). Polacy są na trzecim miejscu (26%), wskazując tę odpowiedź dwukrotnie częściej niż Słowacy (13%) i prawie trzykrotnie częściej niż Węgrzy (9%).

Wszyscy boją się terroryzmu. Za wielki problem uważają migrację. Ale Niemcy i Austriacy widzą w niej znacznie więcej korzyści niż młodzież z Grupy Wyszehradzkiej, która wyjątkowo niechętna jest przyjmowaniu uchodźców.

– Jest pewien paradoks w tym, że Niemcy, których kraj doświadczył zarówno aktów terroru jak i masowego napływu uchodźców z Bliskiego Wschodu, są relatywnie mniej na te kwestie uwrażliwieni niż młodzi Polacy, którzy znają te problemy głownie z przekazów medialnych – komentuje dr Agnieszka Łada, współautorka badania i szefowa Programu Europejskiego w ISP.

 

Wyjaśnieniem powyższego paradoksu jest fakt, że Niemcy na co dzień  kontaktują się z migrantami. Polacy, którzy twierdzą, że mieli okazję spotkać imigranta w swoim otoczeniu, dwa razy częściej zgadzają się z tą opinią (31% wobec 16% osób, które nigdy nie spotkały imigranta).

Jedynie w Niemczech opinie pozytywne na temat wpływu imigrantów na sytuację demograficzną lekko przeważają nad negatywnymi. Węgrzy, Słowacy i Polacy zdecydowanie nie dostrzegają takiego pozytywnego oddziaływania. Nie widzi go także dwie trzecie Czechów. I w tym wypadku spotkanie imigranta wpływa wśród młodych Polaków na dostrzeganie korzyści z imigracji dla systemu emerytalnego (21% do 12%).

Młodzi obywatele państw Grupy Wyszehradzkiej dostrzegają w imigrantach obciążenie dla systemu ubezpieczeń społecznych.

O takich negatywnych skutkach imigracji są przekonani zwłaszcza Węgrzy (74%) i Słowacy (73%) oraz Czesi (70%). Polacy także w większości zgadzają się z tą tezą (60% wobec 30% odpowiedzi przeciwnych).

Austriacy pozostają podzieleni w opiniach (44% do 39%), z kolei ponad połowa Niemców (52%) nie dostrzega obciążenia dla systemu ubezpieczeń społecznych.

I w tym wypadku Polacy, którzy spotkali imigranta, są rzadziej przekonani o negatywnych skutkach pobytu imigrantów (53% do 76%). Polacy nie dostrzegają, że wielu z ich rodaków korzysta z systemów ubezpieczeń społecznych bogatszych państw.

Imigranci zagrożeniem dla bezpieczeństwa

Zdecydowanie najbardziej negatywne opinie na ten temat mają Węgrzy i Słowacy, a w dalszej kolejności Polacy i Czesi. W każdym z tych krajów negatywne opinie przeważają nad pozytywnymi co najmniej dwukrotnie.

Jedynie większość Niemców nie dostrzega takiego zagrożenia, w wypadku Austriaków jest to prawie połowa badanych. Badani Polacy, którzy spotkali imigranta, rzadziej dostrzegają takie zagrożenie (51% do 77%).

I tutaj uprzedzenia Polaków biorą górę nad wiedzą. Od dziesiątków lat Polacy masowo migrowali do innych państw. Uciekali przed biedą, wojną, totalitarnym systemem. Teraz o tym staramy się zapomnieć i pozbawić prawa do bezpieczeństwa innych.

Przyjmowanie uchodźców

Młodzi z państw Grupy Wyszehradzkiej są także zdecydowanie przeciwni przyjmowaniu uchodźców z krajów objętych konfliktem militarnym lub ofiar politycznych prześladowań, zgodnie z obowiązującymi międzynarodowymi zasadami i standardami. W Niemczech i Austrii tendencje są odwrotne – większość badanych jest za przyjmowaniem uchodźców.

Co z naszą wolnością

Młodzi we wszystkich badanych krajach są w większości pozytywnie nastawieni do demokracji. Największe różnice występują w ocenie demokracji jako najlepszego możliwego systemu politycznego.

W Polsce odnotowuje się największą grupę młodych, którzy zaprzeczają temu stwierdzeniu (29%). Podobny rozkład odpowiedzi jest na Węgrzech (27%). Wyraźnie widać w badaniu, że wielu młodych Polaków łatwo poświęci tą nikłą i iluzoryczną wolność jaką daje demokracja na rzecz rządów autorytarnych lub totalitarnych.

Bezpieczeństwo kosztem wolności?

Młodzi Europejczycy z sześciu badanych krajów są także podzieleni w opiniach, czy prawa człowieka i wolności obywatelskie powinny być ograniczone w celu lepszej ochrony ludzi (41% do 40% ogółu respondentów). Stosunkowo najczęściej nie zgadzają się z potencjalnym ograniczeniem wolności Austriacy (48%), Niemcy (46%) i Polacy (43%). Połowa Węgrów (51%) i prawie połowa Czechów (47%) opowiada się zaś za taką możliwością.

 

Konkluzje

Wyraźnie widać, że wielu młodych Polaków chętnie odda swoją wolność w zamian za odrobinę bezpieczeństwa (postrzeganą jako prawo dożycia we własnym zaścianku). Nie tyle co nie zamierza walczyć o czyjąś wolność ale nawet odmawia prawa do wolności i bezpieczeństwa innym. Nie zamierza w żaden sposób podzielić się swoim miejscem do życia. Co więcej wyraźnie wielu jest przeciwnych aby inni się dzielili (wielu z nich jest przeciwnych przyjmowaniu uchodźców przez kraje z zachodu).

Młodzi mieszkańcy Europy Środkowej wprawdzie cenią sobie pokój, ale jednocześnie nie chcą się tym pokojem dzielić z uchodźcami z tych części świata, w których trwa wojna i są prowadzone prześladowania. Co istotne, młodzi z krajów, które odmówiły przyjmowania uchodźców z Bliskiego Wschodu, są do nich o wiele bardziej negatywnie nastawieni niż młodzi Niemcy, których ojczyzna udzieliła schronienia setkom tysięcy uchodźców. Wiąże się to zapewne z bardzo negatywnym postrzeganiem migrantów i ich wpływu na społeczeństwa przyjmujące. Nie bez znaczenia jest poczucie zagrożenia terroryzmem.

Co interesujące, oceniając jako „bardzo duży problem” zjawisko terroryzmu, którego w Polsce nie doświadczają bezpośrednio, młodzi Polacy zdecydowanie rzadziej wyrażają się tak o polityce Władimira Putina, tradycyjnie postrzeganej w Polsce jako zagrożenie. Młodych Polaków wyraźnie mniej niż ich niemieckich rówieśników niepokoją zaś takie zjawiska jak ksenofobia czy populizm europejskich polityków.

Badanie pokazało także, że nie wszyscy młodzi ludzie w równym stopniu są zwolennikami demokracji jako najlepszego istniejącego ustroju, choć zdecydowana mniejszość uważa, że jest wszystko jedno, czy żyją w demokracji, czy też nie. Istnieje ponadto stosunkowo duże przyzwolenie na ograniczenie demokracji w imię bezpieczeństwa.


About the Author



Comments are closed.

Back to Top ↑