Monitoring trofea

Published on Kwiecień 1st, 2017 | by artur

0

Poczucie czy bezpieczeństwo?

Poczucie czy bezpieczeństwo?

Kamery stają się coraz powszechniejszym elementem krajobrazu. Mimo, że jest ich coraz więcej to z roku na rok zwracamy nie niej mniej uwagi. Przyzwyczajamy się. Wielu z nas je nawet polubiło. Podobno są dla nas, podobno zwiększają nasze bezpieczeństwo. Ci którzy się sprzeciwiają słyszą, że uczciwy człowiek nie ma nic do ukrycia.

Czy kamery zwiększają bezpieczeństwo czy jedynie poczucie bezpieczeństwa?

Zdecydowana większość z nas odpowie automatycznie, że obszar monitorowany jest bezpieczniejszy niż pozbawiony monitoringu więc kamery zapewniają nam bezpieczeństwo. O ile pierwszą część zdania można uznać za prawdziwą (jej analizą zajmiemy się w dalszej części artykułu) to druga jest fałszywa. Trudno to uwierzyć ale nie istnieją badania, które jednoznacznie wskazują na „ogólny” spadek przestępczości wskutek instalacji kamer.

Istotnym zjawiskiem, które często powoduje monitoring, jest tzw. przemieszczanie się przestępczości. W najbliższym otoczeniu kamer zachowania niezgodne z prawem podejmowane są rzadziej, jednak sprawcy nie rezygnują z nich, tylko przenoszą się w inne – nieobserwowane, często znajdujące się tuż obok – miejsce.

Oczywiście na obszarze monitorowanym często dochodzi do spadku przestępczości jednak w wielu przypadkach przestępczość nie znika ale „migruje”. Przestępcy nie lubią miejsc monitorowanych ale nie rezygnują z łamania prawa. Po prostu preferują miejsca gdzie nie ma kamer, zasłaniają twarze, operują w miejscach niewidocznych dla kamer (w skrajnych przypadkach może to być to pod samą kamerą ewentualnie za jakąś przeszkodą np. furgonetką) czy wreszcie zmieniają sposób działania (np. stosują metodę „na wnuczka”).

Czy w takim razie rozwiązaniem jest monitorowanie jak największego obszaru? Zdecydowanie nie. Monitoring wzmacnia atmosferę nadzoru, braku zaufania i szacunku dla autonomii drugiej osoby. Należy podkreślić, że monitoring wymaga znacznych nakładów finansowych (instalacja dobrej jakości kamer dużo kosztuje, trzeba zapłacić pensje osobom, które je obsługują). Przeznaczenie znacznych środków na kosztowne systemy monitoringu ogranicza zasoby finansowe, które mogłyby być przeznaczone na inne, bardziej potrzebne działania.

Powszechne zjawisko monitoringu doczekało się wielu opracowań naukowych. Do najciekawszych i najrzetelniejszych z nich należy ”Crime prevention effects of closed circuit television: a systematic review” z 2002 roku. Autorzy badania poddali analizie 22 wcześniej przeprowadzone badania nad skutecznością monitoringu w obniżaniu liczby przestępstw. Analizie poddano badania w których: instalacja kamer była głównym działaniem prewencyjnym, jasno określono liczbę przestępstw (a poziom przestępczości był mierzony przed i po instalacji monitoringu). Do badanego obszaru monitorowanego (eksperymentalnego) istniał odpowiadający mu obszar kontrolny (bez kamer). W przypadku 11 systemów monitoringu instalacja osiągnęła efekt pożądany (wskutek wdrożenia monitoringu nastąpiło ograniczenie przestępczości), 10 systemów osiągnęło efekt niepożądany (wzrost przestępczości) lub żaden (brak wpływu). Skutki zainstalowania kamer zostały zaklasyfikowane jako niepewne w przypadku jednego systemu.

Spośród czterech ewaluacji przeprowadzonych w środkach transportu publicznego, dwie z nich wykazały, że implementacja kamer miała wpływ na ograniczenie przestępczości, jedno badanie wykazało brak wpływu, a po wdrożeniu jednego programu osiągnięto efekt odwrotny do zamierzonego (wzrost zdarzeń kryminalnych). Autorzy badania stwierdzili, że skuteczność monitoringu w obniżaniu przestępczości wynosi 2 proc.

Kolejnym istotnym badaniem jest ”Assessing the impact of CCTV” z 2005 roku. Studium opierało się na analizie wyników 13 przeprowadzonych do tej pory badań nad monitoringiem. Znalazły się wśród nich badania systemów monitoringu wdrażanych w centrach mniejszych i większych miast, na parkingach samochodowych i w szpitalach. Oprócz syntezy przeprowadzonych do tej pory badań, dodatkową wartość analizy stanowi wymiar merkantylny. Badacze przybliżają w raporcie aspekt efektywności instalowanych systemów monitoringu mierzony ekonomicznym stosunkiem poniesionych kosztów do uzyskanych finalnie wyników. Autorzy raportu wykazali, że monitoring jest nieskutecznym narzędziem w obniżaniu przestępczości i nie wpływa na poczucie bezpieczeństwa mieszkańców. Z jednym wyjątkiem, badanie wszystkich systemów nie wykazało związku pomiędzy instalacją kamer i zmniejszeniem liczby przestępstw. Wyjątek stanowił system zainstalowany w Hawkeye, który miał służyć obniżeniu ilości przestępstw samochodowych. Aż 82 procentowe ograniczenie tych zdarzeń niewątpliwie świadczy o sukcesie wdrożonej infrastruktury. W raporcie znajduje się również analiza efektywności monitoringu. Autorzy zastrzegają jednak, że wyniki analizy nie mogą być interpretowane w kategoriach „opłacalny” – „nieopłacalny”. Służą bowiem wyłącznie wyrażeniu stosunku nakładów do uzyskanych wyników. Warto happy wheels demo więc odnotować, że wartość współczynnika efektywności wszystkich analizowanych systemów była bardzo niska. Miało to miejsce nawet w przypadku najbardziej skutecznego systemu, którego instalacja przyniosła ograniczenie przestępstw samochodowych o 82 proc.

Prawo

Skoro kamery monitoringu są powszechnie montowane na ulicach, placach czy też w sklepach, urzędach itp. Itd. pewnie ich montaż i obsługa jest uregulowane przez prawo. Niestety nie. Właściwie każdy kto chce może sobie założyć kamerę i filmować co chce. Istnieją jedynie przepisy regulujące  wykorzystanie monitoringu np. w zakładach karnych albo podczas imprez masowych. Czyli mamy mniej prawa do prywatności niż więzień.

Ze względu na prawie całkowity brak regulacji prawnych można robić co się chce. I się robi. Skoro można instalować kamery to się je instaluje robią to służby mundurowe, samorządy, leśnicy, zarządzający nieruchomościami, pracodawcy, dyrektorzy szkół i przedszkoli. Nie wiadomo, jak długo powinny być przechowywane nagrania, w jaki sposób należy je zabezpieczać, komu można udostępniać. Nie ma nawet obowiązku informowania, gdzie zainstalowane są kamery ani jaki obszar filmują. Nikt nie nadzoruje kto i jak nas nagrywa. Nie ma żadnych obowiązków aby umieszczać na kamerze kto jest jej właścicielem, operatorem. Nie wspominając o tym po co ta kamera tam jest i co robi (czy rejestruje obraz, ile czasu jest przechowywany zapis).

Legalnie kamery może montować policja czy straż miejska. Ale czy kamery mogą być instalowane przez pracodawców lub dyrektorów szkody? Wątpliwości co do tego są bardzo poważne.

Koszty monitoringu

Monitoring wizyjny wiąże się z wysokimi kosztami. Oczywiście kosztem jest instalacja kamery, jej serwis, obsługa. Największym kosztem monitoringu jest wzajemne zaufanie. Zamontowane w szkole, pracy, sklepie wysyłają wyraźny sygnał: nie ufam Ci. Dzięki kamerom można też wykluczać i „sortować” ludzi. Są one wykorzystywane np. na grodzonych osiedlach i w centrach handlowych a by ograniczyć dostęp osobom niepożądanym – bezdomnym, żebrzącym lub po prostu tym, którzy do danego miejsca „nie pasują” np. emerytom albo młodzieży.

Dzięki obecności kamer niektóre problemy (takie jak bieda, bezdomność) zostają „zamiecione pod dywan”. Te problemy nie zostają rozwiązane. Po prostu rzadziej je widzimy. Ze względu, że ich nie dostrzegamy to nie podejmuje działań aby je rozwiązać a tym samym mogą się zwiększać.

Drugim kosztem monitoringu może być rozproszenie odpowiedzialności. Widząc kamerę jesteśmy mniej skłonni podjąć ryzyko i zainterweniować w sytuacji gdy np. ktoś jest bity na ulicy. Zakładamy, że służby są automatycznie powiadomione przez operatora kamery a my sami możemy nic nie robić.

Najbardziej wymiernym kosztem monitoringu są koszty finansowe liczone zazwyczaj w milionach. Dla przykładu w latach 2010-2012 Warszawa wydała ponad 45 milionów na utrzymanie i rozwój monitoringu. W mniejszych miastach kwoty nie są tak olbrzymie ale nadal robią wrażenia np. Radom wydał 6,7 mln, a niewielki Zamość 1,7 mln.

Czym dokładnie zajmują się sieci monitoringu? We wspomnianej Warszawie w latach 2010-13 kamery zaobserwowały aż 55 794 zdarzenia. Jednak najczęściej są to obserwacje osób nietrzeźwych (17910), zdarzenia w ruchu drogowym (10430) czy spożywanie alkoholu w miejscach publicznych (4737). Przestępstw było zdecydowanie mniej: 55 włamań czy 427 kradzieży. W innych miastach stosunek poważnych zdarzeń do tych banalnych jest podobny. Zdecydowanie więcej jest niegroźnych wykroczeń niż wpływających na nasze  bezpieczeństwo kradzieży lub rozbojów. Chociaż zdarzają się takie miasta w których monitoring ewidentnie jest nastawiony na zarabianie poprzez „wlepianie” mandatów. W Gnieźnie na 12451 zdarzeń aż 10923 dotyczyło nieprawidłowego parkowania. Rekord padł w Ozorkowie gdzie na 1688 zdarzeń 1682 dotyczyło parkowania!

Większość z nas opowiada się za zwiększeniem liczby kamer. Dzięki temu czujemy się bezpieczniej. Jednak niestety jest to jedynie poczucie bezpieczeństwa a nie bezpieczeństwo.

Bezpieczeństwo zapewnia brak nierówności społecznych, możliwości rozwoju (w szczególności dla młodych mężczyzn z mniej zasobnych rodzin), właściwa edukacja. To skala makro na którą jedna osoba ma niewielki wpływ.

A co można zrobić dla swojego bezpieczeństwa tu i teraz? Zadbać o właściwe oświetlenie, projektowanie budynków i osiedli w ten sposób aby unikać niepotrzebnych zaułków.

Monitoring nie zmniejsza przestępczości ani nie zmniejsza strachu przed przestępczością. Widząc kamerę możemy podejrzewać, że jest wokół jest niebezpiecznie.

 

1


About the Author



Comments are closed.

Back to Top ↑