ABW abw_22388101

Published on Grudzień 4th, 2016 | by artur

1

Co ukrywa ABW?

Update 25.05.2017: Dziś odbyła się rozprawa przed Wojewódzkim Sądem Administaracyjnym w Warszawie. Niestety nasza skarga na odmowę udzielenie informacji o częstotliwości podsłuchiwania obcokrajoców prez ABW została oddalona. Sąd zgodził się z argumenatacją ABW, że podanie danych statystycznych może narazić bezpieczeństwo Polaków. ABW nie musi nam podawać danych mimo, że nie nadało im klauzuli tajności, miomo, że miały być tylko zbiorcze.

Aktualnie analizujemy czy warto odwoływać się do Naczelnago Sądu Administracyjnego (to są koszty, czas, konieczność znalezienia prawnika). Tym razem się nie udało ale WALKA TRWA!

 

Skoro ABW może inwigilować mnie to postanowiłem inwigilować ABW. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nasze możliwości są różne ale skoro mnie podglądają to przynajmniej chciałbym coś wiedzieć na temat podglądacza.

W tym celu postanowiłem wykorzystać ustawę o dostępie do informacji publicznej oraz artykuł 61 Konstytucji RP. W skrócie oba dokumentu mówią o tym, że jako obywatel mam prawo wiedzieć na co idą moje podatki czyli jak działają organy państwa.

W ustawie antyterrorystycznej wiele mnie wkurza ale chyba najbardziej zasady (czy raczej brak zasad) na jakich służby mogą śledzić obcokrajowców czyli art. 9 ww ustawy. Dla przypomnienia:

W celu rozpoznawania, zapobiegania lub zwalczania przestępstw o charakterze terrorystycznym Szef ABW może zarządzić wobec osoby niebędącej obywatelem Rzeczypospolitej Polskiej, w stosunku do której istnieje obawa co do możliwości prowadzenia przez nią działalności terrorystycznej, na okres nie dłuższy niż 3 miesiące, niejawne prowadzenie czynności polegających na:

1) uzyskiwaniu i utrwalaniu treści rozmów prowadzonych przy użyciu środków technicznych, w tym za pomocą sieci telekomunikacyjnych;

2) uzyskiwaniu i utrwalaniu obrazu lub dźwięku osób z pomieszczeń, środków transportu lub miejsc innych niż miejsca publiczne;

3) uzyskiwaniu i utrwalaniu treści korespondencji, w tym korespondencji prowadzonej za pomocą środków komunikacji elektronicznej;

4) uzyskiwaniu i utrwalaniu danych zawartych na informatycznych nośnikach danych, telekomunikacyjnych urządzeniach końcowych, systemach informatycznych i teleinformatycznych;

5) uzyskiwaniu dostępu i kontroli zawartości przesyłek.

Usiadłem i wysmarowałem wniosek do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z prośbą aby udzielili mi informacji jak często korzystają z tych uprawnień.

Pierwsza odpowiedź przyszła po 14 dniach:

w nawiązaniu do wniosku o udzielenie informacji publicznej z dnia 20 września 2016 r. dotyczącego działań ABW podejmowanych na podstawie ustawy o działaniach antyterrorystycznych, uprzejmie informujemy o przesunięciu terminu rozpoznania przedmiotowej sprawy z uwagi na konieczność uzyskania i zgromadzenia potrzebnych informacji z jednostek organizacyjnych ABW. Niniejsza sprawa zostanie rozpatrzona niezwłocznie, nie później jednak niż do dnia 14 października 2016 r.

Czyżby służby miały zamiar mi odpowiedzieć? Już prawie zacząłem świętować. Niestety kolejne pismo już nie było takie fajne. Szczerze mówiąc było kuriozalne. ABW na odmówiło mi informacji ponieważ ich udzielenie zwiększyłoby by zagrożenie zamachem terrorystycznym! Od lat słyszę, że terroryzm mi zagraża i dlatego moje prawa muszą być ograniczane, muszę finansować zbrojenia, nowe zabawki policji czy nawet wojny. A teraz się dowiedziałem… że nie mogę się dowiedzieć jak działają służby bo te informacje „bez wątpienia stanowi cenną informację dla podmiotów mogących prowadzić działalność terrorystyczną w naszym kraju”, a „ABW winna mieć zagwarantowaną możliwość niejawnego działania”.

Aby poprzeć swoją decyzję ABWpodpiera się także wyrokiem sądu. Wyrok jest rzeczywiście korzystny dla ABW jednak dotyczy innych informacji. Ja się pytałem o dane statystyczne, wyrok sądu dotyczy konkretnych zagadnień pracy służb.

Całość tego uzasadnienia znajdziecie w załączonym piśmie.

Co dalej? Właśnie smaruję odwołanie, w którym powołam się na inny wyrok sądu (Wyrok WSA w Warszawie o sygnaturze II SA/Wa 2718/11) w którym sąd nakazał ABW udzielenie informacji statystycznych dotyczących inwigilacji (argumentacja ABW była właściwie identyczna jak w „moim” piśmie.
A potem? Pewnie ABW znów odmówi. Ale nie zamierzam rezygnować. Jeżeli ktoś ma doświadczenie w sądzeniu się o dostęp do informacji to pomoc mile widziana!

 

Aktualizacja 30.12.2016: Tak jak przewidywałem ABW ponownie odmówiło udzielenia informacji. Taki prezent pod choinkę mi przygotowało. A ja właśnie kończę pisać skargę na ich odmowę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. To taki mój prezent na nowy rok dla ABW.


About the Author



One Response to Co ukrywa ABW?

  1. inwigilowany says:

    te bydlaki inwigilują mnie od pięciu lat, zgłoszenia do państwowych polskich organów niewiele dają, proceder trwa w najlepsze, standardowo wszystko z inwigilacji jest rozpowszechniane w moim środowisku: miejscu pracy, wśród sąsiadów, znajomych, rodziny. Gestapowcy razem ze związkowcami w ostatnim czasie spowodowali że zostałem wyrzucony bezpodstawnie z pracy. Bezkarność powoduje że niszczą życie zwykłych obywateli, nadużywając posiadanego sprzętu i uprawnień. Wybitna w tym zakresie jest białostocka delegatura ABW, ale obecnie zajmuje się nimi prokuratura za fałszowanie dowodów podczas wykonywanych czynności. Są to polskie zbiry, które działają na szkodę zwykłych ludzi.

Back to Top ↑