Inwigilacja 13450713_1032075696881363_6323760217914960976_n

Published on Październik 11th, 2016 | by artur

0

Czy inwigilacja jest skuteczna?

Koronnym argumentem za wprowadzeniem masowej inwigilacji jest stwierdzenie, że jest to skuteczne i efektywne narzędzie do zwalczania terroryzmu i innych zagrożeń. Inwigilacją zajmują się wyspecjalizowane służby (np. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego) posiadające wyspecjalizowane narzędzia umożliwiające np. dostęp do skrzynek pocztowych, sprawdzenia jakie strony internetowe odwiedzamy czy też gdzie przebywamy. Dzięki nowoczesnej technologii bardzo proste jest podsłuchanie dowolnej rozmowy telefonicznej a dzięki kamerom i specjalnemu oprogramowaniu znalezienie terrorysty w tłumie ludzi nie powinno być kłopotem. Czy tak jest w rzeczywistości?

Twardych danych (statystyk) brak, ponieważ służby jak tylko mogą unikają ich podawania zasłaniając się różnymi frazesami o tajemnicy państwowej, bezpieczeństwie narodowym itp. Dlatego jesteśmy skazani na poszlaki i dowody pośrednie. W 2016 roku służby dostały nowe, daleko idące uprawnienia (w szczególności chodzi mi tu o ustawę antyterrorystyczną i tzw. inwigilacyjną). Miało być bezpieczniej. I rzeczywiście od chwili wejścia w życie ww przepisów nikt w Polsce nie zginął w zamachu terrorystycznym. Tylko, że przez ostatnie lata było tak samo.

Brak ofiar śmiertelnych nie oznacza, że w Polsce nie istnieje problem terroryzmu. W 2016 we Wrocławiu została podłożona bomba w autobusie. Była jednak kiepsko przygotowana i na szczęście wyrządziła niewielkie szkody. Dzięki temu incydentowi mamy pierwszy dowód na skuteczność służb. Służby nie potrafiły zapobiec podłożeniu bomby. Do wyjaśnienia sprawy i złapania sprawcy zabrano się w rozmachem: setki policjantów i agentów służb, najnowsze zdobycze technologii, psy, informatorzy, media proszące o pomoc itp. itd. No i sprawcę złapano. Ale nie złapano go dzięki tym nadzwyczajnym środkom ale dzięki spostrzegawczości właściciela warsztatu samochodowego. I tu mamy dowód drugi. Na brak skuteczności.

Jednak służby mają także sukcesy. Do najgłośniejszych spraw z ostatnich miesięcy należy zatrzymanie Irakijczyka. Irakijczyk został zatrzymany pod pretekstem posiadania materiałów wybuchowych. Dość szybko się okazało, że tych materiałów w praktyce nie ma. Są ślady po materiałach na walizce. Ale wystarczyło do uwięzienia człowieka na kilka miesięcy. Sukces wątpliwy ale jest.

Mniej więcej w tym samym czasie zatrzymano również 3 anarchistów, którzy mieli podłożyć bomby pod policyjne radiowozy. Tutaj służy stanęły na wysokości zadania i złapali ich na gorącym uczynku. Niewątpliwy sukces. Czy rzeczywiście? Anarchiście wpadli w przygotowaną zasadzkę i chyba nikt nie wątpi w to, że policjanci od dawna kontrolowali ich poczynania pytaniem pozostaje w jak dużym stopniu je inspirowali. Należy też dodać, że od kilku miesięcy biegli nie wydali ekspertyzy czy podłożona bomba mogła w ogóle wybuchnąć. Oprócz powyższych przypadków służby chwaliły się też zatrzymaniem kilku obcokrajowców, którzy mieli być groźnymi terrorystami ale zostali zwolnieni bez postawienia zarzutów.

To na naszym małym podwórku. Może skuteczność innych służb jest lepsza? O twarde dowody także trudno. Mimo nadzwyczajnych środków do zamachów terrorystycznych we Francji, Belgii czy USA nadal dochodzi. Mimo olbrzymich nakładów na służby specjalne, szeroko zakrojonych operacji wojskowych (Syria, Irka, Afganistan, Libia) zamachów jest więcej niż było. Dlaczego? Na to pytanie nie ma jednej i prostej odpowiedzi ale należy zwróć uwagę na jeden aspekt. Co jakiś czas media donoszą o sukcesach służb i zabiciu jakiegoś groźnego terrorysty. Scenariusz jest zwykle podobny. Najpierw wywiad donosi gdzie „obiekt” przebywa, a następnie lokalizacja jest bombardowana. Często zostaje zrównany z ziemią cały budynek. Ginie kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt osób. Część z nich to terroryści. Ale niektórzy to kilkuletnie dzieci. A znajomi i rodzina tych dziecinie łatwo nie zapomną i nie wybaczą. I tak się kręci koło terroryzmu.

To oczywiście nie jest wyczerpujący opis działania tajnych służb ale wyłącznie kilka nie uporządkowanych myśli na temat skuteczności inwigilacji. Budżet Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego wynosi ponad 500 mln zł. A przecież to tylko jedna z wielu instytucji inwigilująca obywateli. Czy te pieniądze nie mogą zostać wydane efektywniej lub pozostawione w naszych kieszeniach abyśmy mogli zdecydować na co chcemy je wydać?


About the Author



Comments are closed.

Back to Top ↑